Dzisiaj dowiesz się (z przymrużeniem oka), co robić gdy pies wymiotuje. Dzięki rozpowszechnieniu się mediów społecznościowych pojawiają się nowe formy wyrażania miłości do psa. Uczestnicy grup internetowych i forów uwielbiają rozwiązywać problemy związane ze zdrowiem i zachowaniem. Piszący posty opiekun znajduje się w centrum zaintersowania. Pisze o problemie, więc musi kochać psa. Im więcej problemów związanych z psem opisuje, tym bardziej go kocha.

Wytrawni psiarze potrafią rozpoznać różne rodzaje wymiocin oraz reagować adekwatnie do sytuacji. Dzięki mediom społecznościowym także początkujący opiekun psa nauczy się, jak zachować się, gdy pies wymiotuje. Nabierze także przekonania, że pisząc o problemie staje się odpowiedzialnym opiekunem.

Zamieść post na ulubionej psiej grupie na Facebooku.

Pies zwymiotował? Nie zwlekaj z zamieszczeniem postu na popularnej psiej grupie.

„Ratunku, co robić? Mój pies waśnie zwymiotował? Czy powinnam iść z nim do weterynarza”?

Dokładnie przyjrzyj się wymiocinom. Zrób zdjęcie. Najlepiej kilka. Wybierzesz to, które po zastosowaniu filtrów będzie wyglądać najlepiej.

Do posta dołącz zdjęcie. Dowiedziono, że posty ze zdjęciem dużo mocniej angażują czytelników i przyciągają uwagę.

Skopiuj post na wszystkie psie grupy, do których należysz. Dzięki temu otrzymasz dużo więcej cennych odpowiedzi.

Przez kolejne dwie godziny czytaj wszystkie odpowiedzi i kwestionuj możliwe rozwiązania.

Pamiętaj, natychmiastowa wizyta u weterynarza nie jest opcją dla ciebie.

Najpierw postaraj się otrzymać rzetelną diagnozę od użytkowników internetu. Jest wśród nich wielu ekspertów, a weterynarze to zazwyczaj niedouczeni oszuści żerujący na biednych psiakach.

Informuj społeczność o stanie zdrowia psa

Zdobyłaś już wszechstronną wiedzę na temat możliwych powodów rzygania. Poszukaj teraz psa. Żyje jeszcze? Czy zwymiotował po raz kolejny? Czy wygląda na umierającego? Jeśli nie, to pewnie nic mu nie będzie.

Nie zapomnij następnego dnia wstawić posta opisującego, jak czuje się pies. Jeśli psu nic nie było, to i tak społeczność internetowa będzie postrzegać cię jako troskliwą opiekunkę, żywo zatroskaną zdrowiem zwierzaka.

Jedź do weterynarza

Jeśli pies jednak wygląda nieciekawie, jedź do weterynarza. Koniecznie pamiętaj, aby robić jak najwięcej zdjęć z wizyty. Uczestnicy dyskusji na pewno będą chcieli poznać wszystkie szczegóły leczenia. Nie można przecież ufać tym konowałom od siedmiu boleści!

Informuj społeczność o przebiegu choroby

Jeśli pies rzeczywiście jest chory, to tym lepiej. Nic nie budzi takiego zaangażowania uczestników psich grup jak ciężkie choroby o niewyjaśnionym pochodzeniu. Przez następnych kilka dni a nawet tygodni będą mogli stawiać diagnozy, podważać sposób leczenia zaproponowany przez weterynarzy, wylewać żale na ich głupotę i niekompetencję. Ty z kolei będziesz miała okazję spotkać wielu świetnych specjalistów doskonałych w stawianiu diagnozy na odległość. Twoja popularność znacząco wzrośnie. Po raz kolejny pokażesz, jak bardzo kochasz swojego psa.

A tak na serio

Zamiast słuchać domorosłych ekspertów w internetach, jeśli nie wiesz, dlaczego pies wymiotuje, jedź z nim do weterynarza. Zdrowie zwierzaka jest ważniejsze niż zdobywanie poklasku w mediach społecznościowych.

Z przymrużeniem oka traktuj wszelkie diagnozy stawiane przez domorosłych ekspertów. Ilu z nich posiada dyplom lekarza weterynarii? Największe doświadczenie mają zazwyczaj dziewczynki, które mają pierwszego kundla z adopcji. Dzięki temu, że kundel ma masę problemów ze zdrowiem i zachowaniem w ciągu tych kilku miesiący, od kiedy jest z nimi, zdobyły wiedzę przeciętnego profesora weterynarii (w kilku specjalnościach).

Żaden odpowiedzialny weterynarz nie postawi diagnozy bez zbadania zwierzęcia lub zalecenia stosownych badań.