Zacznę od historii, w której tkwi ziarenko prawdy. To fikcyjna relacja z wystawy. Jej celem jest zilustrowanie starej wystawowej prawdy, że nie zawsze wygrywa pies. Czasem ważniejszy jest „drugi koniec smyczy” czyli handler.

Best in show wygrały piersi wystawczyni

Podczas ostatniej wystawy psów rasowych w Antyutopii konkurencje finałowe bezapelacyjnie wygrały piersi handlerki. Odnaleziono już psa, którego mogłaby wystawiać. Wyniki wystawy do czerwoności rozgrzały publiczność zebraną na Facebooku.

Przebieg konkurencji finałowych zarejestrowany został na amatorskim nagraniu. Wystawczyni energicznie wkracza na ring. Po reakcji sędziego widać, że sposób prezentacji piersi w ruchu zrobił na nim wielkie wrażenie. Handlerka ustawia się do prezentacji psa w statyce, prezentując przy tym wszystkie atuty. Sędzia zbliża się, aby własnoręcznie ocenić anatomię.

W tym momencie zza kadru słychać głos: „Pies! Gdzie jest pies”.

Widać konsternację sędziego i wystawczyni.

Sędzia przechodzi do oceny kolejnego psa, a handlerka zaskoczona rozgląda się w poszukiwaniu psa, którego mogłaby wystawiać. Po dłuższej chwili pojawia się on na ringu.

Sędzia jeszcze raz prosi o prezentację psów i bez zastanowienia wskazuje zwycięzcę.

Wystawcy na Facebooku komentują wyniki wystawy

„Jak jedziesz na wystawę, to po to, żeby wygrać. Wszystkie tricki są dozwolone. Jedni mają ładnego psa, a drudzy inne atuty. Nigdy nie wiesz, czym przy wyborze będzie kierował się sędzia, więc szanse się równoważą.” wyjaśnia handlerka zwycięskich piersi. Tfu, zwycięskiego psa.

Wystawcy nie kryją oburzenia. „To wystawa psów, a tu o zwycięstwie ewidentnie przesądził drugi koniec smyczy”, mówi jeden ze świadków zdarzenia.

„Zarówno ubiór handlerki jak i decyzja sędziego jest wynikiem wysokich temperatur, jakie od dłuższego czasu utrzymują się w Polsce. Słońce przygrzało i sędzia wybrał jak wybrał” wyjaśniają inni.

A tak na poważnie…

Na wystawach psów liczy się nie tylko pies

Sędziowie są także ludźmi, więc przy podejmowaniu decyzji kierują się takimi mechanizmami, jak my wszyscy. Proces podejmowania decyzji, wybierania spośród wielu podobnych możliwości wciąż jest gruntowanie badany przez psychologów i specjalistów od marketingu.

Wiadomo, że wielu z nas wybiera to co znane i sprawdzone (tzw. „znane twarze”). To wyjaśnia, dlaczego znani handlerzy/ wystawcy mają większą szansą na zwycięstwo niż osoba anonimowa.

Wygląd także ma znaczenie. Często wybieramy to, co wygląda atrakcyjnie. Dlatego piękne, doskonale przygotowane i świetnie prezentujące się psy mają większe szanse na wygraną niż po prostu ładne psy.

Wiadomo, że niektórzy sędziowie zwracają uwagę także na wygląd handlera. Wystawcy biorą to pod uwagę przygotowując strój na wystawie. Zdarza się że niektórzy (głównie kobiety) starają się podnieść swoje szanse na zwycięstwo, odpowiednio eksponując swoje wdzięki i podkreślając atuty figury za pomocą ubioru. Jest to akceptowane do momentu, kiedy utrzymuje się w granicach dobrego smaku.

Wystawczyni z „cyckami na wierzchu” staje się przedmiotem żartów innych wystawców. Na forach i grupach można znaleźć galerie zdjęć przedstawiających wystawowe wpadki. Królują tam piersi wypadające z bluzek czy spódnice tak krótkie, że po schyleniu się ukazują części intymne. Stanowią doskonały przykład, jak nie ubierać się na wystawę.